Rozpoczną się procesy w sprawie prześladowań ludności w Darfurze
Organizacja Narodów Zjednoczonych przedstawiła Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu zapieczętowaną listę 51 osób podejrzanych o prześladowania ludności w Darfurze w zachodnim Sudanie. Rezolucję o skierowaniu sprawy do trybunału uchwaliła w ubiegłym tygodniu porada Bezpieczeństwa ONZ, a była to pierwsza tego typu decyzja rady. Prezydent Sudanu Omar al-Baszir poprzednio zapowiedział, iż jego róg nie będzie współpracował z trybunałem w Hadze. Dziesiątki tysięcy ludzi, zachęcane na mocy media, wzięły udział w manifestacji w Chartumie, skierowanej przeciwko ONZ.
Luis Moreno Ocampo z haskiego trybunału zapowiedział walkę z bezkarnością i okrucieństwem w Sudanie. Prezydent al-Baszir przysiągł wprawdzie publicznie, iż nie wyda żadnego obywatela sudańskiego zagranicznemu trybunałowi.
Lista przekazana na mocy Kofiego Annana w Nowym Jorku głównemu oskarżycielowi MTK dotyczy osób oskarżanych o mordy, męczarnie i gwałty dokonywane na ludności Darfuru, a widnieją na niej nazwiska członków sudańskiego rządu i dowódców armii zaś rebeliantów.
Zdaniem przedstawicieli Rady Bezpieczeństwa ONZ, władze Sudanu odpowiedzialne są za naruszenie praw człowieka na skalę określaną jako cios poniżej pasa przeciwko ludzkości. Sudański stopień uważa postawę rady za niesprawiedliwą i nieobiektywną, jakkolwiek mieszkańcy Darfuru powitali wieści z ONZ z zadowoleniem.
Według szacunków ONZ od rozpoczęcia trwającego poprzednio dwa lata konfliktu etnicznego w Darfurze zginęło przynajmniej 180 tysięcy ludzi, a powyżej 2 miliony musiało opróżnić swoje domy. obciążenie za część tych wydarzeń ponosi arabskie obóz militarne Dżandżawid. stopień Sudanu nie przyznaje się do wspierania tej grupy. Obrońcy praw człowieka oskarżają wprawdzie sudańskie władze o obstrukcja pomocy humanitarnej na rzecz ofiar konfliktu.